Adopcja szczenięcia w obiegowej opinii sprawia wrażenie prostej i bezpiecznej, przecież bierzemy do domu psie dziecko i wychowujemy je tak, jak chcemy. Tak, jak sobie wymarzyliśmy. Szczeniaczek jest po prostu słodki, nauczymy go robić siusiu na dworze i mamy wymarzonego przyjaciela.

No, niezupełnie. Tak, zdarzają się adopcje szczeniąt idealnych, które szybko uczą się załatwić poza domem, zniszczą tylko jednego buta, grzecznie śpią, grzecznie zostają same, lubią ludzi, miło komunikują się z psami, łagodnie przechodzą okres dojrzewania... zdarzają się, czasem. W legendach... I mitach. Nawet szczenięta z hodowli mają swoje problemy, potrzebują dużo uwagi, starannej socjalizacji i opieki, a co dopiero takie malce, którym życie od małego daje w kość. Które już w momencie zapłodnienia były niechciane i niepotrzebne, których mama w ciągu pozostawała pod wpływem stresu, nie rodziła w bezpiecznym miejscu, nie wychowywała malców w stabilnej grupie społecznej, nie bez powodu szczenięta stały się bezdomne. Nie dostały w tych jak ważnych momentach życia wystarczającego wsparcia, poczucia bezpieczeństwa, ciepła, lekcji, że nawet jak coś się stanie to mama jest obok i śpieszy z pomocą.

Pobyt w schronisku jest kolejną traumą, której takie maluchy dziesiątkowane przez wirusy po prostu nie przeżywają. Jest tam tak głośno, dziwnie pachnie... często nie ma mamy, nie można się bawić swobodnie. Ludzie się zmieniają. Boli brzuszek od złego jedzenia i robaków.\W końcu trafiają do nowego domu i ten nowy dom ma supermisję. Pokazać psiemu dziecku, że świat jest dobry i bezpieczny i że ma w nas wsparcie.

Chciałabym napisać o kilku rzeczach, które mogą nam pomóc w prawidłowej opiece nad takim maluszkiem:

-budowanie poczucia bezpieczeństwa warto zacząć od pracy nad nasza więzią, nie jestem zwolenniczką surowego wychowaniu opartego na zakazach, kilka ważnych dla nas zasad jest w porządku, ale ograniczenie rozwoju i ekspresji listą niezrozumiałych dla szczenięcia ograniczeń może zbudować w nim frustrację lub bierność i obawę przed jakimikolwiek aktywnościami. Spanie z psem? Tak. Z nim lub trzymając jego legowisko niedaleko naszego łóżka. Spanie w grupie jest dla psów niezmiernie ważne. Gwarantuje psu głębszy sen i przejście przez wszystkie jego fazy, to że szczenię płacze zostając na noc same to nie świadectwo „niegrzeczności", a komunikacja kilku, tak ważnych teraz potrzeb,

-adoptowany szczeniak oprócz nas potrzebuje innych psów. Psy, szczególnie te miłe i dorosłe w zastępstwie za mamę będą uczyły reguł psiego świata, komunikacji, kontroli emocji, władzy nad siła szczęk. Inne szczenięta pod czujnym okiem psich wujków i cioć zapewnią naszemu psu beztroską zabawę,

-pozytywne doświadczenia, to to czego maluch tak bardzo potrzebuje, jeśli dzieci to bardzo miłe i delikatne, jeśli psy to miłe, spokojne i asertywne, jeśli goście to szanujący psie granice, jeśli wycieczka to nie za długa, spokojna i pachnąca. Miłe rzeczy, z którymi mały piesek da sobie radę. A jeśli nie daje to wkraczamy my i pomagamy,

-o socjalizacji napisano bardzo dużo, w przypadku socjalizacji psa o trudniejszej przeszłości potrzeba jeszcze większej staranności i uważności, żeby szczenięce poznanie i zaprzyjaźnianie się ze światem zakończyło się sukcesem i dało kapitał procentujący przez całe życie,

-spokojna i cierpliwa nauka czystości, radzenia sobie z zostawaniem samemu, nauka potrzebnych nam komend, krok po kroku, jazdy samochodem. Dostosujmy tempo do możliwości naszego szkraba,

Bądźmy dla psiego dziecka najlepszymi opiekunami i uzbrójmy się w morze cierpliwości, bo jeśli naszych nerwów nie nadwyręży szczeniak to na pewno zrobi to psi nastolatek :)

Adrianna Bader
relaxeddog.pl

 
 
Kategoria: